wtorek, 31 grudnia 2013

2014

Happy New Year 
2014 !

Do you make a New Year's resolution?

I do!
Think positive, laugh more often, enjoy life!
Less stress!   
Paint and sew!
Learn English and Italian!
Get a better job!
Take a trip!
Pray more!

poniedziałek, 30 grudnia 2013

A Polish composer

Dziś na blogu mojej koleżanki Joanny znalazła się wiadomość o Wojciechu Kilarze:
http://www.englishpleaseee.blogspot.com/2013/12/wojciech-kilar-dies.html
Lubię jego utwory. Niestety, Kilar już nic nowego nie stworzy. Zmarł.
Jako pilna uczennica wydrukowałam sobie tekst o nim, po angielsku. Zostawiłam margines na "nowe" słówka! Pewnie będzie ich dużo, bo moja nauka nie jest tak zaawansowana, jakbym sobie tego życzyła.
Jednak czytanie tekstu o kimś kogo się trochę zna i lubi - jest łatwiejsze, a przez to przyjemniejsze!
Ważne, że to a Polish pianist and composer!
Krótko mówiąc NASZ!
:D
Idę czytać (to znaczy grzebać w słowniku)! 

niedziela, 15 grudnia 2013

News

Dopisałam kolejną skromną pozycję do kolekcji "My book". Przeczytałam z przyjemnością! Christmas in Prague!
Akurat temat związany mocno ze świętami! Choć nie tylko! Lubię, kiedy w książkach do nauki jest napięcie i tajemnica!
Idę dalej z kursem "Blondynka na językach". Słucham, powtarzam.
Idę, ale powoli! Można powiedzieć, że często się wracam i sprawdzam. Chodzę w kółko!
Z natury jestem bardzo "rysująca". Nie potrafię uczyć się z książki, która nie jest spersonalizowana :D
Wcześniej wstrzymywałam się przed pisaniem po książkach, potem tylko delikatnie ołówkiem. Jednak to dla mnie było zbyt mało czytelne, choć już bardziej "moje".
Wczoraj siadałam i ... poszalałam!

Rozwinęłam niektóre wyrazy - o obrazki, o cytaty, o inne przykłady w zdaniach!
Tak jest lepiej!
Widzę to wyraźniej, w szerszym kontekście, lepiej zapamiętuję!




 

GREEN
green belt - pas zieleni
green card - wiadomo! Niejeden Polak w USA marzy o takiej!
greenhause - moi rodzice taką mieli, nie jedną!
green tea  - lubię i polecam innym ;D





wtorek, 26 listopada 2013

A motivation

What is my motivation for studing English?
Praca, kontakty, komunikacja z obcokrajowcami....
Rozmawiałam z Malwiną, pamiętacie ją?
Angielski przydałby się bardzo! Pod każdym względem!
Teraz! NOW!!! 
Pytanie tylko, czy w każdym wieku można uczyć się języka?
I jakie są szanse, żeby znać go (w miarę) dobrze?
Malwina miała dowiedzieć się coś o kursach językowych.....
Ciekawe....


wtorek, 19 listopada 2013

My books

Dodałam nową podstronę "My books"!
Będę umieszczać tam książki, a właściwie książeczki, które udało mi się przeczytać!
I nie szkodzi, że są to wersje uproszczone! Dla mnie to i tak duży postęp!
Listę będę tworzyć dla siebie, dla własnej przyjemności, drobnej satysfakcji, dla... motywacji przede wszystkim!
Ot, co!
Jeśli znacie jakieś tytuły warte polecenia, dodajcie w komentarzu!
Weźcie pod uwagę moje umiejętności! :D


poniedziałek, 21 października 2013

Readers

Ostatnio w Publicznej Bibliotece zapuściłam się w rejony "literatury w oryginale". Nie dla mnie tak wysokie progi, ale cóż mi szkodzi pochodzić wśród półek, poczytać choćby tytuły...
A jak zrozumiałam niektóre, to radość była wielka :D
Jednak było coś dla mnie! Małe książeczki wydawnictwa Oxford, uproszczone, właśnie dla uczących się angielskiego! Wybrałam "Stage 1".
W ten przyjemny sposób przeczytałam już dwie książki (a raczej książeczki) - "w oryginale":
"The love of King"
"Goodbye, Mr Hollywood"

Można powiedzieć same plusy! Czytam, rozumiem (bo wyrażenia są proste) i mam przyjemność! A do tego uczę się! Readersy są super!
Polecam zdecydowanie!

sobota, 5 października 2013

THIGHTS

Miałam przygodę ..... taka mała, w sumie zabawna i dająca do myślenia. Wciąż wychodzi WIELKA POTRZEBA znajomości języka!
Kupiłam rajstopy. Cały dzień w pracy opadały mi, co było bardzo dyskomfortowe!
Jak tylko usiadłam i wstałam, katastrofa gotowa! Właściwie to nie opadały, tylko jakby w górnej części były zbyt krótkie!
Wsnułam wniosek, że to przez moje umiłowanie francuskich bułeczek z wiśnią! Może było ich zbyt dużo ostatnio?
Przyszłam do domu po południu. Na szafce leżało jeszcze opakowanie po rajstopach, jako że rano - zawsze jest popłoch, więc nie ma czasu na sprzątanie! Spojrzałam podejrzliwie na napis "a vita bassa"... to po włosku, coś jakby "niska talia".
Pod spodem po angielsku "low waist"... i wszystko stało się jasne :)
Zaznaczę jednak, że nie było naklejki z tłumaczeniem na mój język ojczysty!
Bułek francuskich z wiśnią może i za dużo, ale.... to jednak nie jedyny powód opadających rajstop!