Stało się!
Od pewnego czasu należę na przesławnym już facebooku do grupy Voice of the Librarian. Wchodzę tam często, czytam, buszuję, zgłębiam treści polecane przez innych użytkowników. I like it!
Pani Aldona, którą znam z przesympatycznego spotkania podsumowującego kurs języka angielskiego dla "Librariansów" :) wrzuciła link do strony International Librarians Network. O, to ciekawa strona, tyle że w języku ... Szekspira!
A tam ... możliwość zgłoszenia się i nawiązania współpracy! Z kim? Hm, to już będą dobierać organizatorzy tego programu. Wahałam się długo. Udzielałam się na forum i wylewałam swoje żale, że .... I don't speek English very well i tak dalej... Zmotywowana przez Martę K. i Magdalenę K. wypełniłam formularz i ... poszło!!!
Zgłosiłam się! :)
Będzie dobrze, wspaniale, ekscytująco, dziwnie, pozytywnie? I believe it!
Żeby nie było wielkiego strachu z dogadaniem się, dodałam jeszcze język drugi: Italian, w którym moja myśl płynniejsza jest! Ale bez przesady :)
I tak jestem tutaj! A meeting place for librarians from around the world.
Przygody Alicji w Krainie, gdzie mówią po angielsku! Co nie jest proste, a zabawne być może!
wtorek, 27 sierpnia 2013
środa, 14 sierpnia 2013
MAKE AN ERROR
Często popełniam błędy!
Wydaje mi się, że coś powiedziałam niepotrzebnie, a w innym momencie mogłam właśnie coś powiedzieć dosadniej. O błędach językowych nie będę pisać, bo post powinien być krótki i zwięzły :)
An error o którym chcę napisać to.... komunikat, który pojawił się na wyświetlaczu mojej drukarki.
Ma nr 90 i ogólnie nie pozwala nic zrobić, a o drukowaniu można pomarzyć!
Wpisuję nazwę drukarki wraz z błędem do internetu i pojawiają się porady. Najwięcej w języku angielskim.
"Hi. I am Rick. I will be your expert.
The e-90 error is usually associated with a problem involving the black ink cartridge or head. Try removing the cartridge and then with the printer turned off use a q-tip and some warm water to clean the contacts on the cartrdie and inside the carrier. When everythig is dry put the cartridge back in and give it a try. Make sure the cartridge is in tight. See how that works and let me know."

Trochę rozumiem, ale jakie byłoby to szczęście nie grzebać wciąż w słowniku?
Idę do drukarki, może kiedyś.... I will be your expert .... like Rick!
:)
Fotka ze str:
www.orielprinting.co.uk
Wydaje mi się, że coś powiedziałam niepotrzebnie, a w innym momencie mogłam właśnie coś powiedzieć dosadniej. O błędach językowych nie będę pisać, bo post powinien być krótki i zwięzły :)
An error o którym chcę napisać to.... komunikat, który pojawił się na wyświetlaczu mojej drukarki.
Ma nr 90 i ogólnie nie pozwala nic zrobić, a o drukowaniu można pomarzyć!
Wpisuję nazwę drukarki wraz z błędem do internetu i pojawiają się porady. Najwięcej w języku angielskim.
"Hi. I am Rick. I will be your expert.
The e-90 error is usually associated with a problem involving the black ink cartridge or head. Try removing the cartridge and then with the printer turned off use a q-tip and some warm water to clean the contacts on the cartrdie and inside the carrier. When everythig is dry put the cartridge back in and give it a try. Make sure the cartridge is in tight. See how that works and let me know."

Trochę rozumiem, ale jakie byłoby to szczęście nie grzebać wciąż w słowniku?
Idę do drukarki, może kiedyś.... I will be your expert .... like Rick!
:)
Fotka ze str:
www.orielprinting.co.uk
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
The Dynamic Tower
Systematycznie zaglądam na bloga Dżołany "In English, pleaseee".
W jednym z ostatnich postów autorka przybliżyła projekt włoskiego architekta - The Dynamic Tower.
http://englishpleaseee.blogspot.com/2013/08/rotating-skyscraper.html
I'm intereseted in architecture!
Przeczytałam z zainteresowaniem, ale też ze zrozumieniem! No, nie przesadzajmy! Były słowa, których nie zrozumiałam lub tylko domyślałam się ich znaczenia... ogólnie jednak czułam, że rozumiem ten angielski tekst!
I'm so happy!
:)
To mnie zmotywowało do dalszych działań!
W jednym z ostatnich postów autorka przybliżyła projekt włoskiego architekta - The Dynamic Tower.
http://englishpleaseee.blogspot.com/2013/08/rotating-skyscraper.html
I'm intereseted in architecture!
Przeczytałam z zainteresowaniem, ale też ze zrozumieniem! No, nie przesadzajmy! Były słowa, których nie zrozumiałam lub tylko domyślałam się ich znaczenia... ogólnie jednak czułam, że rozumiem ten angielski tekst!
I'm so happy!
:)
To mnie zmotywowało do dalszych działań!
piątek, 2 sierpnia 2013
A PROBLEM
Wyszłam z domu w miejski gwar.
Postanowiłam notować w pamięci własnej oraz pamięci mojego telefonu - anglojęzyczne komunikaty, których w mieście jest sporo!
Kupiłam bilet dobowy, bo miesięczny nie jest mi jeszcze potrzebny.
Nie codziennie potrzebuję gwaru Śródmieścia. Na bilecie : ONE DAY TICKET.
Jakieś słówko można już zapamiętać. W prostej linii skojarzenie... z piosenką: ONE WAY TICKET - która towarzyszyła mi przez pół dnia... tak zwane "swędzenie mózgu" :)
Wysiadłam. Mijam ludzi, kolorowy tłum. Dziewczyna w białej bluzce z ogromnym napisem: I NEED COFFEE NOW! Hm, dobry pomysł!
W metrze kobieta z bawełnianą torbą na zakupy - napis na torbie: RECYCLE OR DIE.
Ulica przejeżdża samochód oklejony reklamą : INTERIOR DESIGN, ARCHITECTURE.
Dziewczyna z torbą bawełnianą oprócz zakupów nosi napis, który szybko zapisuję w pamięci telefonu. I który muszę rozwiązać ze słownikiem. Nie jest to proste! Kto pomoże?
I LOVE BIT SPIRATION.
Wchodzę do sklepu z kosmetykami. Mam zamiar kupić piankę do włosów kręconych. Wybór duży, mnóstwo kolorów i ... ani słowa po polsku! VOLUME, PUSH-UP, REFLEX-SHINE. Zdecydowałam się na CURL MOUSSE - Defined curls full of elasticity! Ufff....... Sprawdzam z tyłu, jest maleńki napis po polsku, uffff 2.
Na przystanku kolejna osoba z torbą i komunikatem: KEEP THE DREAM ALIVE!
Znam znaczenie poszczególnych słów, ale jak to zgrabnie przełożyć na polski?
Piszcie!
Postanowiłam notować w pamięci własnej oraz pamięci mojego telefonu - anglojęzyczne komunikaty, których w mieście jest sporo!
Kupiłam bilet dobowy, bo miesięczny nie jest mi jeszcze potrzebny.
Nie codziennie potrzebuję gwaru Śródmieścia. Na bilecie : ONE DAY TICKET.
Jakieś słówko można już zapamiętać. W prostej linii skojarzenie... z piosenką: ONE WAY TICKET - która towarzyszyła mi przez pół dnia... tak zwane "swędzenie mózgu" :)
Wysiadłam. Mijam ludzi, kolorowy tłum. Dziewczyna w białej bluzce z ogromnym napisem: I NEED COFFEE NOW! Hm, dobry pomysł!
W metrze kobieta z bawełnianą torbą na zakupy - napis na torbie: RECYCLE OR DIE.
Ulica przejeżdża samochód oklejony reklamą : INTERIOR DESIGN, ARCHITECTURE.
Dziewczyna z torbą bawełnianą oprócz zakupów nosi napis, który szybko zapisuję w pamięci telefonu. I który muszę rozwiązać ze słownikiem. Nie jest to proste! Kto pomoże?
I LOVE BIT SPIRATION.
Wchodzę do sklepu z kosmetykami. Mam zamiar kupić piankę do włosów kręconych. Wybór duży, mnóstwo kolorów i ... ani słowa po polsku! VOLUME, PUSH-UP, REFLEX-SHINE. Zdecydowałam się na CURL MOUSSE - Defined curls full of elasticity! Ufff....... Sprawdzam z tyłu, jest maleńki napis po polsku, uffff 2.
Na przystanku kolejna osoba z torbą i komunikatem: KEEP THE DREAM ALIVE!
Znam znaczenie poszczególnych słów, ale jak to zgrabnie przełożyć na polski?
Piszcie!
środa, 31 lipca 2013
TREASURE
Lubicie oglądać książki i programy do nauki języków obcych?
Ja uwielbiam. Gdyby od tego słówka wchodziły do głowy to ho ho... byłabym już daleko!
Wczoraj po urlopie poza stolicą - pojechałam do centrum!
Many people, cars, trams, traffic, hubbub and ENERGY! POWER!
Yes!
Chce się coś robić, tworzyć, uczyć, działać!!!
Podczas urlopu w wiejskich miejscowościach to bardziej: landscapes, trees, mere, mountains, fields, field roads, cottages and SILENT and QUIET...
Yes!
Lekkie rozleniwienie, ale też krystaliczna myśl, dużo pomysłów, które trzeba natychmiast notować, żeby nie uciekły... I tęsknota za życiem close to nature...
Wróćmy jednak do tematu.... byłam w centrum i ... nie przeszłam obojętnie obok księgarni! I choć już od dawna nie kupuję książek (bo mam ich dużo, a miejsca mało), to wyjątkiem są książki do nauki angielskiego i włoskiego. Oczywiście nie chodzi o to, żeby kupować piątą książkę do gramatyki i trzeci słownik...
Lubię wydawnictwa z wersją dźwiękową, bo przecież najważniejsza wymowa! I z nią mam największe problemy! Ale też jestem mało osłuchana z językiem, słowo napisane zrozumiałe dla mnie - w wymowie wydaje mi się obce!
I tak oto kupiłam:
Lektor czyta dość szybko, ale z teatralnym zacięciem, więc słucha się go z przyjemnością. Nad zrozumieniem trzeba będzie popracować :)
Przeczytać gruntownie tekst, zajrzeć tysiąc razy do słownika...
Myślę, że skarbem jest... umiejętność porozumienia się w obcym języku. Zawsze mi to imponowało u innych!
Do you speak English? Yes? I envy you!
Ja uwielbiam. Gdyby od tego słówka wchodziły do głowy to ho ho... byłabym już daleko!
Wczoraj po urlopie poza stolicą - pojechałam do centrum!
Many people, cars, trams, traffic, hubbub and ENERGY! POWER!
Yes!
Chce się coś robić, tworzyć, uczyć, działać!!!
Podczas urlopu w wiejskich miejscowościach to bardziej: landscapes, trees, mere, mountains, fields, field roads, cottages and SILENT and QUIET...
Yes!
Lekkie rozleniwienie, ale też krystaliczna myśl, dużo pomysłów, które trzeba natychmiast notować, żeby nie uciekły... I tęsknota za życiem close to nature...
Wróćmy jednak do tematu.... byłam w centrum i ... nie przeszłam obojętnie obok księgarni! I choć już od dawna nie kupuję książek (bo mam ich dużo, a miejsca mało), to wyjątkiem są książki do nauki angielskiego i włoskiego. Oczywiście nie chodzi o to, żeby kupować piątą książkę do gramatyki i trzeci słownik...
Lubię wydawnictwa z wersją dźwiękową, bo przecież najważniejsza wymowa! I z nią mam największe problemy! Ale też jestem mało osłuchana z językiem, słowo napisane zrozumiałe dla mnie - w wymowie wydaje mi się obce!
I tak oto kupiłam:
Lektor czyta dość szybko, ale z teatralnym zacięciem, więc słucha się go z przyjemnością. Nad zrozumieniem trzeba będzie popracować :)
Przeczytać gruntownie tekst, zajrzeć tysiąc razy do słownika...
Myślę, że skarbem jest... umiejętność porozumienia się w obcym języku. Zawsze mi to imponowało u innych!
Do you speak English? Yes? I envy you!
niedziela, 7 lipca 2013
I WANT TO SPEAK ENGLISH
Tak, jak w tytule! Chcę!
Byłam na koncercie jazzowym na warszawskiej starówce. Grał zespół "KAHIBA"! I grał świetnie!
Heinrich von Kalnein - flecista i saksofonista zagadnął publiczność na wstępie. Przedstawił członków zespołu, nawiązał do wcześniejszych swoich wizyt w Polsce, przed utworami mówił też o tym, co zainspirowało go do skomponowania właśnie takich dźwięków.
Zrozumiałam dużo, ale nie wszystko!
On mówił po... angielsku!
Podczas gdy ten austriacki artysta przemawiał, ja dosłownie "zamieniałam się w słuch"! I tak oto zmotywowałam się do nauki języka angielskiego...
Który to już raz, Alice?
Kto chce, może poznać ten pełen energii i wspaniałej muzyki zespół!
KAHIBA
sobota, 8 czerwca 2013
A TRY
Mam ambicje! Chcę przejść całą książkę "Blondynka na językach"! Czy się uda? I don't know.
Piszę to tutaj z nadzieją, że ... mnie to zmotywuje, że sama siebie rozliczę kiedyś na blogu, jak to idzie i czy w ogóle! Codziennie znajduję te kilkanaście minut na słuchanie, czytanie z rozumieniem lub bez, może ten nawyk już wszedł mi w krew? Chciałabym...
Dziś zapaliłam się do tłumaczenia.... eh! Będzie przygoda! I pewnie będzie wesoło, kiedy w labiryncie errorsów będą wychodzić totalne głupotki i nieścisłości, o logice nie wspomnę! Mąż mój, a political scientist znalazł artykuł, który go mocno zainteresował, ale ... in English.
- No problem - I said.
I postanowiłam go przetłumaczyć! Taka robótka ręczna na wieczór.
Potrzebne będą: a dictionary, a sheet of paper, a pen, a time, a patience!
O to ostatnie najbardziej się boję!
Keep your fingers crossed!
Piszę to tutaj z nadzieją, że ... mnie to zmotywuje, że sama siebie rozliczę kiedyś na blogu, jak to idzie i czy w ogóle! Codziennie znajduję te kilkanaście minut na słuchanie, czytanie z rozumieniem lub bez, może ten nawyk już wszedł mi w krew? Chciałabym...
Dziś zapaliłam się do tłumaczenia.... eh! Będzie przygoda! I pewnie będzie wesoło, kiedy w labiryncie errorsów będą wychodzić totalne głupotki i nieścisłości, o logice nie wspomnę! Mąż mój, a political scientist znalazł artykuł, który go mocno zainteresował, ale ... in English.
- No problem - I said.
I postanowiłam go przetłumaczyć! Taka robótka ręczna na wieczór.
Potrzebne będą: a dictionary, a sheet of paper, a pen, a time, a patience!
O to ostatnie najbardziej się boję!
Keep your fingers crossed!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


